rock/ska/punk

01. Józef Oleksy o Shazzie
02. Shazza, moja miłość
03. Makumba
04. Wspaniałe miasto Amsterdam
05. Gierek for ever
06. Będę śpiewał tylko ja (czyli zeznania Krzysztofa Krawczyka przed Trybunałem Stanu)
07. Alkoholu pełne nieba
08. Kręcimy pornola
09. Na zadupiu
10. Tu nie będzie rewolucji
11. Pochwała higieny
12. Red Hot Chili Big Cyc
13. Pasażer
14. Kije baseballowe
15. Wykład profesora Jana Miodka
oto mój pierwszy kontakt z muzyką punk-rockową. kasetę pożyczył mi w gimnazjum kolega z ławki. słuchałem jej non-stop po 10 razy dziennie ;)
według mnie najlepsza płyta big cyca. niemal każda piosenka jest satyrą na rzeczy dziejące się w tym kraju, m.in. na sytuację polityczną (Gierek forever, Józef Oleksy o Shazzie), scenę muzyczną (Shazza moja miłość, Będę śpiewał tylko ja) i życie codzienne (Wspaniałe miasto Amsterdam, Na zadupiu, Kije baseballowe). w umiejętny, zabawny i inteligentny sposób potrafili wykpić swoje "ofiary", co różnie się kończyło. Shazza groziła pozwem sądowym za to, że śpiewali o niej jako o transwestycie:) trzynastą piosenką jest swobodny dosyć cover Iggy Popa - Pasażer. drugim (a w zasadzie pierwszym) numerem na płycie jest słynny "Makumba" - antyrasistowska piosenka o Afrykańczyku i jego perypetiach w Polsce;)
na uwagę zasługuje piosenka "Tu nie będzie rewolucji" - opowieść o Śrubie - punku w pełnym tego słowa znaczeniu, którego życie zmusiło do porzucenia ideałów.
Big Cyc - Tu nie będzie rewolucji
Śruba nosił irokeza
Bo był królem Jarocina
Śruba miał trzy gwoździe w nosie
Walił na raz cztery wina
Śruba zawsze ostro dymił
Rzucał w suki cegłówkami
A na murach pisał w nocy
Że Bóg zawsze jest z punkami
ref. Tu nie będzie rewolucji
Tu nie będzie rewolucji
Tu nie będzie rewolucji
Tu nie będzie rewolucji
Kiedy skończył zawodówkę
Poznał Wiechę z Cegielskiego
Po koncercie powiedziała
Będziesz ojcem maleńkiego
Tu nie będzie rewolucji
Tu zaległy barykady
Ideały buntowników
Są schowane do szuflady
ref. Tu nie będzie rewolucji
Tu nie będzie rewolucji
Tu nie będzie rewolucji
Tu nie będzie rewolucji
Śruba zgolił irokeza
Jest murarzem przy kościele
Zawsze chodzi w ortalionie
Zjada rosół co niedzielę
Tylko czasem kiedy, w barze
Pije piwo z UB-kami
Przypomina sobie hasło
Że Bóg zawsze był z punkami
ref. Tu nie będzie rewolucji
Tu nie będzie rewolucji
Tu nie będzie rewolucji
Tu nie będzie rewolucji